Logitech pokazało na własnym evencie G PLAY 2026 trzy nowe sprzęty jednocześnie: klawiaturę PRO X2 RAPID z przełącznikami magnetycznymi, myszkę PRO X3 SUPERSTRIKE z drugą generacją technologii HITS oraz mikrofon Yeti 2. Najciekawsza z tej trójki jest klawiatura, bo to pierwsze podejście Logitech do segmentu, w którym od dwóch lat rządzi Wooting, a Keychron depcze mu po piętach.
Wcześniejsza klawiatura magnetyczna Logitech, G Pro X TKL Rapid, wypadła w naszym porównaniu z Wootingiem 60HE v2 i Keychronem Q1 HE 8K najsłabiej z trójki: solidna, ale bez żadnej przewagi, która uzasadniałaby wybór akurat jej. PRO X2 RAPID to zupełnie nowa konstrukcja w mniejszym, 60-procentowym formacie, dokładnie tym, z którego Wooting zbudował całą swoją markę.
Co faktycznie zmienia RAPID
Przełączniki magnetyczne PRO X2 RAPID mają zakres regulacji punktu aktywacji od 0,1 do 4 mm, czyli identyczny jak Wooting 60HE v2. Logitech deklaruje też własny tryb Rapid Trigger, funkcję, która resetuje klawisz do stanu zerowego natychmiast po puszczeniu, zamiast czekać na fizyczny powrót klawisza do góry. To dokładnie ta sama nazwa i dokładnie ten sam mechanizm, który Wooting spopularyzował w CS2 jako sposób na płynniejsze strafe'y bez podwójnych kroków.
Różnica leży w oprogramowaniu. Wooting od lat rozwija własny software z per-klawiszowymi krzywymi aktywacji i trybami takimi jak SOCD Cleaning, które eliminują konflikt jednoczesnego wciśnięcia A i D. Logitech G HUB dostał w aktualizacji do PRO X2 RAPID podobną funkcję, ale użytkownicy testujący sprzęt przed premierą zgłaszali w wątkach na Reddicie, że interfejs do ustawiania krzywych jest mniej czytelny niż w Wootility, oprogramowaniu Wootinga. To różnica dojrzałości produktu, nie różnica w samej technologii przełączników.
Logitech G PRO X2 RAPID – kluczowe dane
Format: 60% (TKL i pełny format w planach na 2027)
Przełączniki: magnetyczne, zakres aktywacji 0,1–4 mm
Polling rate: do 8000 Hz przez LIGHTSPEED
Rapid Trigger: tak, konfigurowalny per klawisz
Cena zapowiedziana: 219 USD
PRO X3 SUPERSTRIKE: druga generacja HITS
Myszkę PRO X2 SUPERSTRIKE opisywaliśmy przy premierze jako pierwszą próbę przeniesienia logiki Hall Effect do przycisków myszki, nie tylko klawiatury, w naszej recenzji technologii HITS. Tamten model pozwalał regulować punkt aktywacji lewego i prawego przycisku w zakresie 0,4–1,5 mm, co realnie skracało czas reakcji przy szybkim spamowaniu klików, ale budziło skargi na wyczuwalny, gumowaty opór w porównaniu z klasycznymi mikroswitchami Omron.
PRO X3 SUPERSTRIKE rozszerza zakres regulacji do 0,1–2,0 mm i, według zapowiedzi Logitech, wprowadza nowy mechanizm sprężynujący, który ma zbliżyć odczucie kliku do tradycyjnego switcha. Waga spadła z 60 do 54 gramów, sensor to zaktualizowany HERO 2, z deklarowanym pułapem 44 000 DPI, w praktyce liczba czysto marketingowa, bo żaden gracz CS2 nie gra powyżej 3200 DPI.
Dlaczego to nie jest jeszcze koniec przewagi Wootinga
Sama specyfikacja PRO X2 RAPID stawia go na papierze wyrównanie z Wootingiem 60HE v2. Problem Logitech leży gdzie indziej: Wooting zbudował wokół swojego sprzętu społeczność, która przez dwa lata testowała, dokumentowała i optymalizowała każdy aspekt Rapid Triggera w CS2, od idealnych wartości aktywacji po konkretne configi do konkretnych granatów. Logitech wchodzi na ten rynek z lepszym budżetem marketingowym, ale zerowym śladem w tej społeczności.
Cena też nie działa jednoznacznie na korzyść Logitech. PRO X2 RAPID w zapowiedzianych 219 dolarach wypada drożej niż Keychron Q1 HE 8K, który w naszym teście kosztował około 200 dolarów i oferował podobny zakres regulacji przy pełnej konstrukcji hot-swap, czyli możliwości wymiany przełączników bez lutowania. Logitech na starcie nie potwierdził hot-swap dla PRO X2 RAPID, co dla części kupujących w tym segmencie, świadomie szukających klawiatury magnetycznej, może być istotnym minusem.
Żadna z zapowiedzianych specyfikacji nie pochodzi jeszcze z niezależnych testów. Logitech planuje wysyłkę egzemplarzy recenzenckich na przełom października i listopada, więc realna ocena Rapid Triggera w praktyce, a nie w karcie produktu, pojawi się dopiero wtedy.
Yeti 2: mniej istotna, ale nie bez znaczenia zmiana
Mikrofon Yeti 2 to ewolucja, nie rewolucja: ten sam korpus USB, ale nowy przetwornik o niższym szumie własnym i wbudowany limiter, który ogranicza clipping przy nagłych, głośnych dźwiękach, na przykład krzyku po ace'ie. Dla streamerów i twórców to praktyczna, choć niewielka poprawa jakości nagrywanego dźwięku bez konieczności kupowania oddzielnego interfejsu audio.
Co na to reszta rynku
Premiera PRO X2 RAPID ma znaczenie też poza samym Logitech. Razer i SteelSeries, dwaj najwięksi konkurenci w segmencie sprzętu dla graczy, do tej pory trzymali się z dala od przełączników magnetycznych, ograniczając się do własnych rozwiązań optycznych z regulowanym punktem aktywacji, jak Razer Analog Optical. Wejście Logitech, marki o zdecydowanie szerszym zasięgu detalicznym niż Wooting czy Keychron, zwiększa presję na obu, żeby pokazać własną odpowiedź na Hall Effect zamiast dalej promować starsze technologie jako wystarczające.
Dla samego Wootinga to też sygnał ostrzegawczy, nawet jeśli krótkoterminowo firma nie traci przewagi technicznej. Mała, niezależna marka zbudowała cały segment praktycznie od zera, a teraz wchodzi w niego gracz z budżetem marketingowym i siecią dystrybucji, których Wooting nigdy nie miał. Jeśli Logitech dowiezie w praktyce to, co zapowiada na papierze, pytanie za rok nie będzie brzmiało, czy Wooting ma najlepszy produkt, tylko czy to wystarczy, żeby utrzymać pozycję lidera segmentu.
Kiedy kupować i dla kogo
Jeśli już masz Wootinga 60HE v2 albo Keychrona Q1 HE 8K i jesteś zadowolony, PRO X2 RAPID nie daje wystarczającego powodu do zmiany, przynajmniej na podstawie samych zapowiedzi. Dla kogoś, kto dopiero wchodzi w segment klawiatur magnetycznych i już korzysta z ekosystemu G HUB przy innych urządzeniach Logitech, może to być sensowny wybór, pod warunkiem że recenzje po premierze potwierdzą deklarowaną jakość Rapid Triggera.
Dla graczy kupujących pierwszą klawiaturę magnetyczną wyłącznie pod CS2, nasza rekomendacja z porównania klawiatur magnetycznych z czerwca się nie zmienia: Wooting 60HE v2 pozostaje najbezpieczniejszym wyborem, bo ma za sobą najdłuższy staż testów społeczności i najbardziej dopracowane oprogramowanie. PRO X2 RAPID to realny, techniczny konkurent na papierze, ale musi to jeszcze udowodnić w rękach graczy, nie w slajdach prezentacji.
Logitech pierwszy raz od premiery segmentu Hall Effect wystawia produkt, który na specyfikacji dorównuje Wootingowi, a nie tylko go naśladuje z opóźnieniem. To ważny sygnał dla całego rynku: konkurencja w klawiaturach magnetycznych do CS2 przestaje być dwupostaciowa i robi się realnie trójstronna, licząc Keychrona.
Rekomendacja zakupu musi jednak poczekać do pierwszych niezależnych testów Rapid Triggera w PRO X2 RAPID. Deklarowany zakres aktywacji 0,1–4 mm nic nie mówi o tym, jak stabilnie działa w praktyce przy szybkich, powtarzalnych ruchach, a to jedyna metryka, która ma znaczenie w CS2.





Komentarze
Dyskusja
Dołącz do rozmowy pod publikacją.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się, aby komentować i odpowiadać innym użytkownikom.
Zaloguj sięBrak komentarzy
Rozpocznij dyskusję jako pierwszy.