SPAWNSY
GamingWyróżnione

Dear Passengers eksploduje na Steamie. Pół miliona wishlistów bez daty premiery

Gra o pracy dla najgorszej linii lotniczej świata dostała ponad 500 000 wishlistów w kilka godzin od zapowiedzi. Sprawdzamy, czym jest Dear Passengers, kto go robi i dlaczego akurat teraz zrobiło się o nim tak głośno.

AutorFlaviRedakcja SPAWNSY
Publikacja15 lipca 2026
Czytanie4 min
SekcjaGaming
Wyświetlenia2309
Udostępnij
Dear Passengers eksploduje na Steamie. Pół miliona wishlistów bez daty premiery

Dear Passengers nie ma jeszcze daty premiery, ceny ani wersji na konsole. Ma za to pół miliona dodań do listy życzeń na Steamie w ciągu kilku godzin od zapowiedzi 14 lipca 2026 roku, a trailer udostępniony na oficjalnym Instagramie The Game Awards zebrał ponad 100 tysięcy polubień. To gra o pracy dla najgorszej linii lotniczej świata, w której jeden gracz pilotuje samolot, a reszta załogi próbuje ogarnąć rozsypujących się pasażerów, ślizgający się bagaż i uciekające zwierzęta, zanim maszyna się rozleci.

Studio FLEXUS nigdy wcześniej nie zrobiło gry na PC. Mimo to Dear Passengers w jeden dzień stało się jednym z najgłośniej komentowanych tytułów tego lata.

Brak daty premiery nie przeszkodził pół milionowi graczy dodać gry do listy życzeń, zanim ktokolwiek zdążył ją zagrać.

Za sterami najgorszej linii lotniczej świata

Premisa Dear Passengers jest prosta do opisania i trudna do przewidzenia w praktyce. Jeden gracz siada za sterami samolotu, reszta drużyny zajmuje się kabiną: obsługą pasażerów, pilnowaniem bagażu, gaszeniem coraz większej liczby pożarów, dosłownie i w przenośni. Gra opiera się na fizyce, więc pasażerowie przewracają się przy każdym szarpnięciu maszyny, ładunek zjeżdża po podłodze, a zwierzęta transportowane w luku bagażowym potrafią się wydostać ze skrzyń w najgorszym możliwym momencie. Cel jest jeden: dowieźć pasażerów i towar na miejsce, najlepiej w jednym kawałku.

Rozgrywka Dear Passengers: dwaj piloci obserwujący samolot nad ośnieżonymi górami
Fizyka rządzi każdą sceną: samolot kołysze się, kamera reaguje na turbulencje, a załoga patrzy bezradnie, jak sytuacja wymyka się spod kontroli.

To miejsce, w którym Dear Passengers wpisuje się w rosnący nurt gier określanych jako "friendslop": chaotyczne, fizyczne kooperacje budowane wokół tego, że wszystko może pójść źle, a najlepsza zabawa bierze się właśnie z tego bałaganu. Kotaku opisało grę wprost jako Peak, tylko w samolocie, odwołując się do jednego z najgłośniejszych tytułów tego gatunku z ostatnich miesięcy.

Pół miliona wishlistów, zanim ktokolwiek zagrał

Skala reakcji na samą zapowiedź jest tym, co wyróżnia Dear Passengers na tle dziesiątek innych zapowiedzi z tego lata. Ponad 500 000 dodań do listy życzeń w ciągu kilku godzin to wynik, którego wiele gier z ustaloną marką nie osiąga nawet miesiącami po premierze. Trailer, który to napędził, trafił na oficjalny Instagram The Game Awards i zebrał ponad 100 tysięcy polubień, co dodatkowo rozpędziło temat w mediach społecznościowych.

Steam nie ma jeszcze oceny kompatybilności ze Steam Deckiem, nie ma potwierdzonej ceny ani konkretnej daty premiery poza ogólnym "2026". Gra wspiera na razie sześć języków, w tym angielski, arabski, uproszczony chiński, turecki, ukraiński i japoński, ale nie ma wśród nich polskiego. Studio zapowiedziało za to grywalne demo na tegorocznym Gamescomie, co dla wielu graczy będzie pierwszą realną okazją, żeby sprawdzić, czy chaos z zapowiedzi przekłada się na konkretną rozgrywkę.

FLEXUS: od gier idle na telefon do pierwszego tytułu na PC

Najciekawszy kontekst tej historii dotyczy samego studia. FLEXUS to ukraiński deweloper znany dotąd z gier idle na urządzenia mobilne, pobranych łącznie setki milionów razy. Dear Passengers to pierwsza próba tego zespołu na rynku PC, i to od razu w gatunku, który wymaga zupełnie innego podejścia do projektowania niż mobilne gry idle: fizyki, kooperacji sieciowej i rozgrywki budowanej wokół wspólnego śmiechu przy ekranie lub w rozmowie głosowej, a nie wokół mechanik utrzymania zaangażowania typowych dla gier mobilnych.

Taki skok gatunkowy zwykle bywa ryzykowny. Tym razem rynek zareagował, zanim ktokolwiek mógł ocenić, czy FLEXUS faktycznie potrafi przełożyć doświadczenie z gier mobilnych na coś, co utrzyma uwagę graczy PC przez dłużej niż jeden viralowy klip.

Czego wciąż nie wiadomo

Wishlisty świetnie pokazują zainteresowanie, ale nie mówią nic o tym, czy fizyka gry rzeczywiście będzie się dobrze bawić, czy zamiast tego okaże się frustrująca po pierwszej godzinie. Gatunek "friendslop" żyje właśnie z tej niepewności: część tytułów utrzymuje popularność miesiącami, inne wypalają się w tydzień po premierze, kiedy chaos przestaje bawić i zaczyna irytować.

Werdykt SPAWNSY

Komentarze

Dyskusja

Dołącz do rozmowy pod publikacją.

0 wpisy

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się, aby komentować i odpowiadać innym użytkownikom.

Zaloguj się

Brak komentarzy

Rozpocznij dyskusję jako pierwszy.

Czytaj dalej

Wszystkie wpisy
Gaming

Xbox zwalnia 3200 osób i zamyka pięć studiów. Deweloperzy odpowiadają pierwszym w historii wspólnym protestem

Microsoft ogłosił największą pojedynczą falę zwolnień w historii Xboksa: 3200 etatów i pięć studiów w jednym koszyku decyzyjnym. Dziewięć dni później deweloperzy zorganizowali pierwszy w historii gamingu skoordynowany marsz przy sześciu lokalizacjach naraz. Sprawdzamy, co dokładnie się stało i dlaczego to coś więcej niż kolejna runda cięć.

Flavi16.07.20265 min