SPAWNSY

Ace Combat 8: krytycy dają 8 do 9 na 10, a na Steamie jest 2176 negatywnych recenzji. Skąd ta różnica

Premiera Ace Combat 8: Wings of Theve podzieliła krytyków i graczy. Policzyliśmy 800 negatywnych recenzji ze Steama: dwie trzecie wspomina o crashach, wydajności albo sterowaniu. Do tego sprawa Ace Combat Zero i wymagania na 150 GB.

AutorKamaRedakcja SPAWNSY
Publikacja3 października 2026
Czytanie6 min
SekcjaGaming
Wyświetlenia243
Udostępnij
Ace Combat 8: krytycy dają 8 do 9 na 10, a na Steamie jest 2176 negatywnych recenzji. Skąd ta różnica

Krytycy dali Ace Combat 8: Wings of Theve od 8 do 9 na 10, a na Steamie kupujący zostawili grze 2176 negatywnych recenzji z 8932. Przyjrzeliśmy się próbce 800 z tych złych opinii po angielsku i dwie trzecie z nich wspomina o problemie technicznym: crashach, wydajności, sterowaniu albo wycieku pamięci. Dostęp przedpremierowy ruszył 29 września, pełna premiera wypadła 1 i 2 października, więc liczby będą się jeszcze zmieniać. Poniżej to, co wiadomo teraz.

Dwa różne odbiory tej samej gry

Po stronie recenzentów jest zgoda. GameSpot ocenił grę na 8/10, IGN na 9/10, PC Gamer na 92/100 (według zestawień recenzji), a wersja PC ma na Metacriticu 86 punktów. Richard Wakeling z GameSpotu przeszedł kampanię na PC w 18 godzin i dołożył cztery godziny multiplayera, a recenzję zatytułował tak, że absurd gry wychodzi jej na dobre.

Gracze na Steamie oceniają ją "W większości pozytywnie": dziś rano 6756 pozytywnych i 2176 negatywnych recenzji, czyli około 76 procent. Kilka dni wcześniej media notowały 78 procent przy 3654 recenzjach, więc wynik spada, kiedy do gry siada więcej osób. Steam sprzedaje ją w Polsce za 299 zł, a sklepy w USA za 69,99 dolara.

O czym jest ta wojna

Akcja toczy się, jak zwykle w serii, w wymyślonym świecie Strangereal. Republika Sotoa napada na Federację Środkowej Usei, zajmuje większość kraju i rozprasza jej wojsko. Żeby podtrzymać morale, FCU wykorzystuje propagandę, a jej symbolem jest legendarny pilot Wings of Theve, o którym opowiada się, że zestrzelił dziesiątki wrogów. Legenda jest zmyślona, a gracz zaczyna jako następca tego pilota: oryginał ginie na początku, jego znak wywoławczy przechodzi na nowego pilota, a zmarły komentuje wojnę z jego głowy. Historia skupia się na jednej eskadrze, między innymi na Tashy Severskayi, cywilce z różowymi włosami i najlepszej pilotce zespołu, która jeszcze nie pociągnęła za spust, oraz na jej skrzydłowym Williamie Costerze. W scenach przerywnikowych pojawiają się teraz momenty z perspektywy pierwszej osoby, w których trzeba nacisnąć przycisk, żeby zasalutować albo uścisnąć dłoń.

Ekran przygotowania do misji w Ace Combat 8: rząd samolotów na lotniskowcu i menu wyboru maszyny, uzbrojenia i części
Ekran przygotowania do misji: wybór samolotu, uzbrojenia i części. Zrzut ekranu ze strony gry na Steamie, Bandai Namco.

Co chwalą ci, którzy ją przeszli

Recenzja GameSpotu jest najszerszą, jaką udało nam się otworzyć w całości. Autor chwali chmury, które w tej odsłonie wpływają na rozgrywkę: po ich gęstości oceniasz wysokość, a wlot w chmurę pozwala zerwać namierzenie rakiety. Samoloty czuć jako cięższe niż w siódemce, a przełamanie bariery dźwięku z charakterystycznym stożkiem skroplonej pary jest zdaniem autora za każdym razem satysfakcjonujące. Ścieżka dźwiękowa dostaje najwyższe noty, a drzewko samolotów i przedmisyjna konfiguracja uzbrojenia i części dają realne wybory, bo każdy samolot ma własny limit ulepszeń.

Wady wskazane w recenzji są inne niż te ze Steama. Trzydzieści misji to zdaniem autora o kilka za dużo, a część z nich to wypełniacze, które hamują tempo. Wątek propagandowej legendy pilota, wyraźnie nawiązujący do Ducha Kijowa, służy za dekorację, a komentarz o mediach społecznościowych sprowadza się do tego, że sieci są złe w rękach wrogów i dobre w rękach dobrych. Multiplayer ma lobby na sto osób, tryby Co-op Assault i Co-op Warfare oraz płatny Ace Pass. Recenzent zaznacza, że dostał tylko krótką sesję przed premierą i nie wie, czy sklep daje przewagę za pieniądze.

Na co skarżą się gracze

Pobraliśmy ze Steama 800 negatywnych recenzji po angielsku, napisanych od 29 września do 3 października, i policzyliśmy, o czym piszą. Liczyliśmy po słowach kluczowych, więc jedna recenzja mogła wpaść do kilku wierszy, a próbka obejmuje tylko anglojęzycznych graczy. Wzór jest mimo to czytelny: 540 z 800, czyli 67,5 procent, wspomina co najmniej jeden z sześciu problemów technicznych z tabeli.

Wyróżnia się ostatni wiersz. Gra wymaga sprzętowego ray tracingu, więc można było oczekiwać fali narzekań na ten wymóg, a wspomina o nim co pięćdziesiąta recenzja. Złość budzi to, że gra się wysypuje i działa nierówno na kartach, które formalnie spełniają wymagania. Autorzy recenzji piszą o crashach na kartach 8 i 16 GB, a Kotaku opisuje wycieki pamięci i niezgodność z drążkami innych firm. Mediana czasu gry autorów negatywnych recenzji wynosi 6,5 godziny, a 311 z 800 grało ponad dziesięć godzin, więc to nie są głosy ludzi, którzy odpadli po kwadransie.

Wymagania i sprawa Ace Combat Zero

Steam podaje jako minimum Windows 11, procesor Intel Core i7-10700K lub Ryzen 5 3600X, 16 GB RAM i kartę GeForce RTX 2060 z 6 GB albo Radeon RX 6600 XT z 8 GB. Zalecane to Core i7-12700K lub Ryzen 5 5600X, 32 GB RAM i RTX 3070 albo RX 6800. Gra wymaga dysku SSD i karty ze sprzętowym ray tracingiem, a zajmuje 150 GB.

Druga sprawa to Ace Combat Zero: The Belkan War, bonus za zamówienie przedpremierowe. Strona w sklepie opisywała go jako osobną aplikację, a okazał się wykonywalnym plikiem DLC, który działa tylko z zainstalowanym Ace Combat 8. Kto chce zagrać w czterogigabajtową grę, musi pobrać 150 GB, a na Steam Deck to praktycznie wyklucza ten bonus. Zero nie ma też własnych osiągnięć. W materiałach, które czytaliśmy, nie znaleźliśmy odpowiedzi Bandai Namco na tę krytykę ani zapowiedzi łatki.

Rekord serii mimo wszystko

Ace Combat 8 miał na Steamie szczyt 48 687 jednoczesnych graczy. Siódemka osiągnęła w lutym 2019 roku 13 758, więc nowa część ma ponad 250 procent więcej. To trzeci największy start Bandai Namco na Steamie po Armored Core VI (156 171) i Digimon Story: Time Stranger (84 458). Gra sprzedaje się dobrze, a kupujący wyrażają niezadowolenie w recenzjach, co zostawia deweloperom jasny cel: naprawić wersję PC, zanim wynik na Steamie spadnie niżej. O tym, jak Steam reaguje na wadliwą premierę, pisaliśmy przy The Left Behind, które wystartowało z 13 procentami pozytywnych, i przy trzech falach review bombingu Slay the Spire 2. Ace Combat 8 jest po lepszej stronie tej skali, bo mimo kłopotów trzyma około trzech czwartych.

Nie graliśmy w Ace Combat 8, więc ocenę gry zostawiamy GameSpotowi, IGN-owi i PC Gamerowi, a sami oceniamy premierę. Kampania z recenzji brzmi jak najlepsze, co seria dała od czasu siódemki. Wersji konsolowych nie sprawdzaliśmy, a wszystkie opisane tu problemy dotyczą PC. W naszej ocenie, jeśli grasz na PC z kartą z 8 GB VRAM lub słabszą, lepiej poczekać na pierwsze łatki.

Posiadacze nowszych kart z 12 GB lub więcej mają większą szansę na przyjemną grę już dziś, choć w próbce są też skargi z kart 16 GB, więc gwarancji nie ma. Kto lata na drążku, powinien przed zakupem sprawdzić, czy jego model jest rozpoznawany, bo sterowanie to trzecia co do częstości uwaga w negatywnych recenzjach.

Największe pytanie dotyczy Bandai Namco. Siódmy Ace Combat odzyskał serii zaufanie, a ósmy ryzykuje, że straci je na PC przez port, który przy 150 GB i twardych wymaganiach nie wybacza błędów. Pierwsza duża łatka i decyzja w sprawie Zero pokażą, czy wydawca traktuje Steama poważnie. Wrócimy do tematu, kiedy ocena na Steamie ustabilizuje się po pierwszym tygodniu.

Komentarze

Dyskusja

Dołącz do rozmowy pod publikacją.

0 wpisy

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się, aby komentować i odpowiadać innym użytkownikom.

Zaloguj się

Brak komentarzy

Rozpocznij dyskusję jako pierwszy.

Czytaj dalej

Wszystkie wpisy