Krytycy dali Ace Combat 8: Wings of Theve od 8 do 9 na 10, a na Steamie kupujący zostawili grze 2176 negatywnych recenzji z 8932. Przyjrzeliśmy się próbce 800 z tych złych opinii po angielsku i dwie trzecie z nich wspomina o problemie technicznym: crashach, wydajności, sterowaniu albo wycieku pamięci. Dostęp przedpremierowy ruszył 29 września, pełna premiera wypadła 1 i 2 października, więc liczby będą się jeszcze zmieniać. Poniżej to, co wiadomo teraz.
Dwa różne odbiory tej samej gry
Po stronie recenzentów jest zgoda. GameSpot ocenił grę na 8/10, IGN na 9/10, PC Gamer na 92/100 (według zestawień recenzji), a wersja PC ma na Metacriticu 86 punktów. Richard Wakeling z GameSpotu przeszedł kampanię na PC w 18 godzin i dołożył cztery godziny multiplayera, a recenzję zatytułował tak, że absurd gry wychodzi jej na dobre.
Gracze na Steamie oceniają ją "W większości pozytywnie": dziś rano 6756 pozytywnych i 2176 negatywnych recenzji, czyli około 76 procent. Kilka dni wcześniej media notowały 78 procent przy 3654 recenzjach, więc wynik spada, kiedy do gry siada więcej osób. Steam sprzedaje ją w Polsce za 299 zł, a sklepy w USA za 69,99 dolara.
O czym jest ta wojna
Akcja toczy się, jak zwykle w serii, w wymyślonym świecie Strangereal. Republika Sotoa napada na Federację Środkowej Usei, zajmuje większość kraju i rozprasza jej wojsko. Żeby podtrzymać morale, FCU wykorzystuje propagandę, a jej symbolem jest legendarny pilot Wings of Theve, o którym opowiada się, że zestrzelił dziesiątki wrogów. Legenda jest zmyślona, a gracz zaczyna jako następca tego pilota: oryginał ginie na początku, jego znak wywoławczy przechodzi na nowego pilota, a zmarły komentuje wojnę z jego głowy. Historia skupia się na jednej eskadrze, między innymi na Tashy Severskayi, cywilce z różowymi włosami i najlepszej pilotce zespołu, która jeszcze nie pociągnęła za spust, oraz na jej skrzydłowym Williamie Costerze. W scenach przerywnikowych pojawiają się teraz momenty z perspektywy pierwszej osoby, w których trzeba nacisnąć przycisk, żeby zasalutować albo uścisnąć dłoń.
Co chwalą ci, którzy ją przeszli
Recenzja GameSpotu jest najszerszą, jaką udało nam się otworzyć w całości. Autor chwali chmury, które w tej odsłonie wpływają na rozgrywkę: po ich gęstości oceniasz wysokość, a wlot w chmurę pozwala zerwać namierzenie rakiety. Samoloty czuć jako cięższe niż w siódemce, a przełamanie bariery dźwięku z charakterystycznym stożkiem skroplonej pary jest zdaniem autora za każdym razem satysfakcjonujące. Ścieżka dźwiękowa dostaje najwyższe noty, a drzewko samolotów i przedmisyjna konfiguracja uzbrojenia i części dają realne wybory, bo każdy samolot ma własny limit ulepszeń.
Wady wskazane w recenzji są inne niż te ze Steama. Trzydzieści misji to zdaniem autora o kilka za dużo, a część z nich to wypełniacze, które hamują tempo. Wątek propagandowej legendy pilota, wyraźnie nawiązujący do Ducha Kijowa, służy za dekorację, a komentarz o mediach społecznościowych sprowadza się do tego, że sieci są złe w rękach wrogów i dobre w rękach dobrych. Multiplayer ma lobby na sto osób, tryby Co-op Assault i Co-op Warfare oraz płatny Ace Pass. Recenzent zaznacza, że dostał tylko krótką sesję przed premierą i nie wie, czy sklep daje przewagę za pieniądze.
Na co skarżą się gracze
Pobraliśmy ze Steama 800 negatywnych recenzji po angielsku, napisanych od 29 września do 3 października, i policzyliśmy, o czym piszą. Liczyliśmy po słowach kluczowych, więc jedna recenzja mogła wpaść do kilku wierszy, a próbka obejmuje tylko anglojęzycznych graczy. Wzór jest mimo to czytelny: 540 z 800, czyli 67,5 procent, wspomina co najmniej jeden z sześciu problemów technicznych z tabeli.
Wyróżnia się ostatni wiersz. Gra wymaga sprzętowego ray tracingu, więc można było oczekiwać fali narzekań na ten wymóg, a wspomina o nim co pięćdziesiąta recenzja. Złość budzi to, że gra się wysypuje i działa nierówno na kartach, które formalnie spełniają wymagania. Autorzy recenzji piszą o crashach na kartach 8 i 16 GB, a Kotaku opisuje wycieki pamięci i niezgodność z drążkami innych firm. Mediana czasu gry autorów negatywnych recenzji wynosi 6,5 godziny, a 311 z 800 grało ponad dziesięć godzin, więc to nie są głosy ludzi, którzy odpadli po kwadransie.
Wymagania i sprawa Ace Combat Zero
Steam podaje jako minimum Windows 11, procesor Intel Core i7-10700K lub Ryzen 5 3600X, 16 GB RAM i kartę GeForce RTX 2060 z 6 GB albo Radeon RX 6600 XT z 8 GB. Zalecane to Core i7-12700K lub Ryzen 5 5600X, 32 GB RAM i RTX 3070 albo RX 6800. Gra wymaga dysku SSD i karty ze sprzętowym ray tracingiem, a zajmuje 150 GB.
Druga sprawa to Ace Combat Zero: The Belkan War, bonus za zamówienie przedpremierowe. Strona w sklepie opisywała go jako osobną aplikację, a okazał się wykonywalnym plikiem DLC, który działa tylko z zainstalowanym Ace Combat 8. Kto chce zagrać w czterogigabajtową grę, musi pobrać 150 GB, a na Steam Deck to praktycznie wyklucza ten bonus. Zero nie ma też własnych osiągnięć. W materiałach, które czytaliśmy, nie znaleźliśmy odpowiedzi Bandai Namco na tę krytykę ani zapowiedzi łatki.
Rekord serii mimo wszystko
Ace Combat 8 miał na Steamie szczyt 48 687 jednoczesnych graczy. Siódemka osiągnęła w lutym 2019 roku 13 758, więc nowa część ma ponad 250 procent więcej. To trzeci największy start Bandai Namco na Steamie po Armored Core VI (156 171) i Digimon Story: Time Stranger (84 458). Gra sprzedaje się dobrze, a kupujący wyrażają niezadowolenie w recenzjach, co zostawia deweloperom jasny cel: naprawić wersję PC, zanim wynik na Steamie spadnie niżej. O tym, jak Steam reaguje na wadliwą premierę, pisaliśmy przy The Left Behind, które wystartowało z 13 procentami pozytywnych, i przy trzech falach review bombingu Slay the Spire 2. Ace Combat 8 jest po lepszej stronie tej skali, bo mimo kłopotów trzyma około trzech czwartych.
Nie graliśmy w Ace Combat 8, więc ocenę gry zostawiamy GameSpotowi, IGN-owi i PC Gamerowi, a sami oceniamy premierę. Kampania z recenzji brzmi jak najlepsze, co seria dała od czasu siódemki. Wersji konsolowych nie sprawdzaliśmy, a wszystkie opisane tu problemy dotyczą PC. W naszej ocenie, jeśli grasz na PC z kartą z 8 GB VRAM lub słabszą, lepiej poczekać na pierwsze łatki.
Posiadacze nowszych kart z 12 GB lub więcej mają większą szansę na przyjemną grę już dziś, choć w próbce są też skargi z kart 16 GB, więc gwarancji nie ma. Kto lata na drążku, powinien przed zakupem sprawdzić, czy jego model jest rozpoznawany, bo sterowanie to trzecia co do częstości uwaga w negatywnych recenzjach.
Największe pytanie dotyczy Bandai Namco. Siódmy Ace Combat odzyskał serii zaufanie, a ósmy ryzykuje, że straci je na PC przez port, który przy 150 GB i twardych wymaganiach nie wybacza błędów. Pierwsza duża łatka i decyzja w sprawie Zero pokażą, czy wydawca traktuje Steama poważnie. Wrócimy do tematu, kiedy ocena na Steamie ustabilizuje się po pierwszym tygodniu.





Komentarze
Dyskusja
Dołącz do rozmowy pod publikacją.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się, aby komentować i odpowiadać innym użytkownikom.
Zaloguj sięBrak komentarzy
Rozpocznij dyskusję jako pierwszy.