Pomysł wbudowania wentylatora w mysz komputerową brzmi jak targowy żart z Computexu. Kooperacja Noctua x Pulsar Feinmann F01 udowadnia jednak, że za tym ekscentrycznym pomysłem stoi rozwiązanie realnego problemu. Charakterystyczna beżowo-brązowa kolorystyka skrywa urządzenie zaprojektowane dla graczy rywalizacyjnych, którzy zmagają się z nadmierną potliwością dłoni. Wilgoć na obudowie bezpośrednio przekłada się na ślizganie się palców i konieczność poprawiania chwytu w najważniejszych momentach meczu w CS2 czy Valorancie. Aktywne chłodzenie ma temu zapobiec.
Reakcje społeczności są podzielone. Dla jednych to niepotrzebny gadżet, dla innych – szansa na stabilny chwyt bez obklejania myszki grubymi taśmami (grip tapes). Pulsar nie poszedł na skróty i zamiast taniego wirnika zastosował markowy wentylator, co decyduje o kulturze pracy i trwałości konstrukcji.
Najważniejszym elementem tej konstrukcji okazuje się nie sam fakt chłodzenia, lecz podejście do ergonomii, które traktuje potliwość dłoni jako fizyczny czynnik ograniczający precyzję, a nie tylko estetyczny problem.
Wentylator Noctua NF-A4x10 5V PWM i czujnik ruchu
Wewnątrz obudowy zamontowano wentylator Noctua NF-A4x10 o wymiarach 40 na 10 milimetrów. Zastosowano w nim łożysko SSO2 stabilizowane magnesami, co minimalizuje wibracje mogące zakłócać pracę sensora optycznego. Wirnik kręci się z prędkością dostosowaną przez PWM. Mimo to, pracujący wentylator generuje delikatny szum słyszalny w cichym pokoju. Aby nie rozładowywać baterii i nie irytować gracza w spoczynku, Pulsar zastosował czujnik ruchu. Wentylator uruchamia się natychmiast po poruszeniu myszką i wyłącza kilka sekund po jej zatrzymaniu. Dzięki temu podczas przeglądania internetu lub czekania w lobby urządzenie pozostaje ciche.
Zastosowanie aktywnego chłodzenia wymusiło montaż dodatkowego kontrolera obrotów na płycie głównej myszy. Wentylator pobiera prąd bezpośrednio z akumulatora, co wpływa na czas pracy bez ładowania. Przy wyłączonym chłodzeniu mysz potrafi pracować znacznie dłużej, jednak aktywacja wentylatora skraca ten czas do kilkunastu lub kilkudziesięciu godzin w zależności od wybranego polling rate.
Magnezowy szkielet a masa urządzenia
Obudowa myszy to otwarty szkielet (exoskeleton) wykonany ze stopu magnezu. Zastosowanie metalu pozwoliło uzyskać wysoką sztywność ramy przy zachowaniu cienkich ścianek. Dzięki temu konstrukcja nie ugina się pod naciskiem dłoni, co jest częstą wadą ażurowych myszek z plastiku. Metalowe żebra pozwalają na swobodny przepływ powietrza tłoczonego przez wentylator bezpośrednio na dłoń użytkownika.
Aktywne chłodzenie kosztuje jednak sporo gramów. Feinmann F01 waży 73 gramy. W czasach, gdy e-sportowe myszki ważą poniżej 45 gramów, to spory ciężar. Dla graczy przyzwyczajonych do ultralekkich konstrukcji ta masa będzie zauważalna. Projektanci musieli jednak pójść na kompromis – mniejsza waga wymagałaby drastycznego odchudzenia magnezowego szkieletu lub zmniejszenia baterii, co skróciłoby czas pracy urządzenia.
Praktyczne odczucia: chwyt i chłodzenie
Kontakt z magnezową obudową daje chłodne uczucie przy pierwszym dotyku. Powiew powietrza jest delikatny – wentylator nie generuje mocnego wiatru, który wysuszałby skórę, lecz stale wymienia powietrze pod dłonią. Zapobiega to zbieraniu się wilgoci. W grach FPS, takich jak Counter-Strike 2, sucha dłoń oznacza stabilniejszy chwyt, zwłaszcza przy chwytach fingertip i claw grip. Magnezowa powierzchnia nie robi się śliska jak klasyczny plastik, co pozwala zrezygnować z taśm antypoślizgowych.
Należy jednak pamiętać o wadach otwartej obudowy. Wnętrze myszy jest podatne na kurz, złuszczony naskórek i brud. Myszka wymaga regularnego przedmuchiwania sprężonym powietrzem, aby nie zanieczyścić soczewki sensora i nie zablokować łopatek wentylatora. Elektronika jest bardziej narażona na czynniki zewnętrzne niż w tradycyjnych, zamkniętych konstrukcjach.
Starcie z rywalami: Feinmann F01 vs Finalmouse i Razer
Zestawienie Feinmanna F01 z konkurencją pokazuje różnice w filozofii projektowania. Finalmouse UltralightX waży zaledwie 29 gramów dzięki zastosowaniu kompozytu z włókna węglowego. Stawia na minimalną bezwładność, ale ignoruje problem potliwości dłoni. Gracze ze skłonnością do mokrych rąk muszą oklejać jej obudowę taśmami, co zmienia kształt i wagę urządzenia. Z kolei Razer Viper V3 Pro to klasyczna, zamknięta bryła z plastiku o wadze 54 gramów. Oferuje bezpieczny kształt, ale po dłuższej sesji jej powierzchnia zbiera wilgoć i tłuszcz. Feinmann F01 wchodzi w tę lukę jako mysz cięższa (73 g), ale gwarantująca niezmienne właściwości chwytu przez cały czas trwania rozgrywki.
Oprogramowanie i konfiguracja
Sterowanie myszką odbywa się przez aplikację Pulsar Fusion. Pozwala ona na dostosowanie czułości sensora XS-1, zmianę debounce time dla optycznych przełączników Kailh GO oraz konfigurację pracy wentylatora. Możemy ustawić prędkość obrotową wentylatora lub całkowicie go wyłączyć. Czas pracy na baterii zależy od wybranego trybu próbkowania i chłodzenia.





Komentarze
Dyskusja
Dołącz do rozmowy pod publikacją.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się, aby komentować i odpowiadać innym użytkownikom.
Zaloguj sięBrak komentarzy
Rozpocznij dyskusję jako pierwszy.