W połowie lipca gracze testujący League Classic na serwerach PBE odkryli, że Riot zablokował oryginalne, retro wyglądy championów za tokenami kosztującymi po 500 Riot Points, czyli około 5 dolarów za championa. Przy 60 dostępnych postaciach komplet kosztowałby blisko 200 dolarów, w trybie który z założenia ma odtwarzać erę League of Legends sprzed dekady. Riot próbowało jeszcze raz sprzedać nostalgię tym samym graczom, którzy już raz przeżyli ją za darmo, i zorientowało się, że to nie zadziała, zanim tryb w ogóle wystartował.
classic skins ftw! we're listening, we care, and we want to do right by y'all.
Czym właściwie jest League Classic
League Classic przywraca 60 championów, w tym oryginalną czterdziestkę z premiery gry i dwadzieścia kolejnych wydanych między 2009 a 2013 rokiem, każdego z ich sprzed-przeróbkowym zestawem umiejętności. Mapa to zrekonstruowana wersja Summoner's Rift sprzed przebudowy z 2015 roku, ze starszym układem dżungli i mniejszymi obozami potworów. Riot nie odtwarza jednego konkretnego patcha z przeszłości, tylko składa tryb z najlepszych elementów wczesnych sezonów, budując go wokół Sezonu 3 z 2013 roku: stare runy i maestrie, klasyczne przedmioty i wolniejsze, bardziej strategiczne tempo starć, jakiego dzisiejsza League of Legends już nie ma.
Jak Riot próbowało to spieniężyć
Problem nie leżał w samym pomyśle płatnych kosmetyków, tylko w tym, co akurat wybrano do spieniężenia. Na serwerach testowych domyślny wygląd championów w trybie Classic okazał się być nowoczesnym modelem z bieżącej gry, a oryginalny, retro wygląd trzeba było odblokować osobnym tokenem za każdego championa. Do tego modele retro miały nowoczesne kwestie głosowe zamiast oryginalnego dubbingu, więc nawet gracz, który zapłacił za wygląd, nie dostawał pełnego doświadczenia sprzed dekady. Ponieważ większość graczy nie kupiłaby kompletu tokenów, mecze wyglądałyby jak mieszanka nowoczesnych i retro modeli na tym samym ekranie, co podważało cały sens trybu reklamowanego jako podróż w czasie.
Reakcja graczy i błyskawiczny zwrot Riota
Krytyka pojawiła się tego samego dnia, w którym odkryto zablokowane skiny na PBE, a jej sedno było proste: tryb, który sprzedaje się jako powrót do przeszłości, nie powinien każdego elementu tej przeszłości traktować jako osobny produkt do kupienia. Deweloper Brian Feeney opublikował oficjalne wideo odnoszące się do kontrowersji, a community manager Bwoffa napisał wprost, że zespół słucha i chce to naprawić. W ciągu kilku dni Riot ogłosił pełny odwrót: wszystkie retro skiny stały się darmowe i domyślne dla każdego championa, który je ma, a oryginalne kwestie głosowe wracają przed oficjalną premierą trybu 29 lipca.





Komentarze
Dyskusja
Dołącz do rozmowy pod publikacją.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się, aby komentować i odpowiadać innym użytkownikom.
Zaloguj sięBrak komentarzy
Rozpocznij dyskusję jako pierwszy.