6 lipca Microsoft ogłosił największą pojedynczą falę zwolnień w historii Xboksa: 3200 etatów do skasowania w całym roku finansowym 2027, z czego 1600 natychmiast. Pięć studiów trafiło do jednego koszyka decyzyjnego: zamknięcie, sprzedaż albo wydzielenie na własną rękę. Dziewięć dni później, 15 lipca, deweloperzy odpowiedzieli czymś, czego branża gier nigdy wcześniej nie widziała: skoordynowanym marszem jednocześnie przy sześciu lokalizacjach Xboksa w czterech miastach.
To nie jest kolejna runda cięć, którą da się opisać jednym akapitem o "trudnym rynku". To pierwsza w historii gamingu sytuacja, w której pracownicy kilku studiów naraz wyszli na ulicę tego samego dnia, z tym samym żądaniem.
Pięć studiów, pięć różnych losów
Asha Sharma, szefowa działu gier w Microsofcie, nazwała to "najistotniejszą restrukturyzacją w historii Xboksa". Konkretne skutki tej restrukturyzacji różnią się w zależności od studia. Ninja Theory, twórcy Hellblade, w części doniesień figurują jako studio, którego zamknięcie już potwierdzono, w innych jako kandydat do sprzedaży nowemu właścicielowi. Nawet dziennikarze śledzący sprawę na bieżąco nie mają tu jednej wersji, co samo w sobie pokazuje, jak chaotycznie Microsoft komunikuje ten proces.
Double Fine, studio Tima Schafera znane z Psychonauts, i Compulsion Games, twórcy South of Midnight i We Happy Few, mają wrócić do statusu niezależnych firm. Undead Labs, deweloper State of Decay 3, ma zostać sprzedany nowemu właścicielowi. Dla żadnego z tych czterech studiów proces nie jest jeszcze zamknięty: wszystkie negocjacje wciąż trwają, a ostateczny wynik może się różnić od pierwszych doniesień.
Arkane Lyon i francuskie prawo pracy jako ostatnia linia obrony
Piąte studio, Arkane Lyon, twórcy Dishonored i Deathloop, ma inną sytuację niż pozostała czwórka. We Francji zamknięcie zakładu pracy wymaga formalnych konsultacji z radą pracowniczą, więc Microsoft, zamiast ogłosić decyzję wprost, napisał, że "kierownictwo rozpoczyna wymagane konsultacje z radą pracowniczą w celu przeanalizowania możliwych opcji strategicznych". To eufemizm, ale francuskie prawo pracy realnie spowalnia proces i daje studiu miesiące, których reszta dotkniętych zespołów nie dostała.
W tle tej niepewności wisi Marvel's Blade, gra akcji o superbohaterze, nad którą Arkane Lyon pracuje od końca 2023 roku. Projekt już wcześniej przesunięto z 2026 na koniec 2027, a według doniesień przekroczył budżet. Nawet gdyby studio przetrwało konsultacje z radą pracowniczą w obecnej formie, Blade wciąż stoi pod realną groźbą anulowania, niezależnie od tego, co stanie się z samym Arkane Lyon.
15 lipca: dzień, w którym deweloperzy przestali czekać
Związek OneBGS, reprezentujący pracowników Bethesda Game Studios, zorganizował skoordynowane marsze pod hasłem "Save Our Devs" o godzinie 12:30 czasu wschodniego, jednocześnie przy czterech lokalizacjach studia: w Rockville, Montrealu, Austin i Dallas. Do akcji dołączyli pracownicy Obsidian Entertainment w Irvine w Kalifornii oraz protest przed kampusem Microsoftu w Redmond. Łącznie sześć lokalizacji w czterech miastach, w tym samym dniu i o tej samej porze.
Konkretna liczba, wokół której zbudowano ten protest, to ponad 440 stanowisk skasowanych w Bethesda Game Studios, ZeniMax Online Studios, id Software, dziale kontroli jakości ZeniMax i korporacyjnej części ZeniMax. To wąska podgrupa w ramach szerszych 3200 etatów ogłoszonych 6 lipca, ale to właśnie ona jest objęta układem związkowym, co daje pracownikom konkretne narzędzie prawne, którego reszta zwalnianych nie ma.
Firma chce, żebyśmy przyjęli to jako zamkniętą sprawę i po cichu zniknęli.
Tym narzędziem jest tzw. effects bargaining, czyli prawo do negocjowania z pracodawcą, jak dokładnie zwolnienia wpłyną na pracowników objętych układem zbiorowym, zamiast biernie przyjmować gotową decyzję. Pracownicy Bethesdy twierdzą, że Microsoft nie usiadł z nimi do stołu w dobrej wierze przed ogłoszeniem cięć, i to właśnie egzekwowanie tego obowiązku, a nie sam fakt zwolnień, stało się bezpośrednim powodem marszu.
Piąty rok tej samej fali
Branża gier liczy zwolnienia nieprzerwanie od 2022 roku: około 8500 etatów w 2022, 10500 w 2023, szczytowe 15600 w 2024 i niecałe 9200 w 2025. Sam pierwszy kwartał 2026 roku dołożył do tego kolejne 8 do 12 tysięcy stanowisk, jeszcze zanim Microsoft ogłosił swoje 3200. Łączny bilans od 2022 roku sięga już blisko 58 tysięcy skasowanych etatów w całej branży. Xbox w pojedynkę odpowiada więc za jedną z największych pojedynczych rund w tym pięcioletnim cyklu, a nie za wyjątek od reguły.
Dlaczego to więcej niż kolejna runda zwolnień
Sama liczba 3200 etatów, choć duża, nie byłaby czymś bez precedensu, gdyby spojrzeć na nią w oderwaniu od kontekstu ostatnich pięciu lat. Insiderzy śledzący sprawę opisują to wydarzenie jako potencjalnie największą pojedynczą falę zwolnień w historii gamingu właśnie dlatego, że łączy pięć studiów i tysiące stanowisk korporacyjnych w jedną, skoordynowaną decyzję, a nie rozproszone cięcia rozłożone na kwartały.
Drugim elementem, który odróżnia ten moment od poprzednich fal, jest sama reakcja. Wcześniejsze zwolnienia w branży spotykały się głównie z indywidualnymi wypowiedziami zwolnionych na LinkedInie i mediach społecznościowych. Tym razem pracownicy sześciu lokalizacji zorganizowali wspólną akcję tego samego dnia, z jednym żądaniem prawnym, zamiast działać osobno. PC Gamer podsumował nastroje w branży jednym zdaniem: to punkt zwrotny.





Komentarze
Dyskusja
Dołącz do rozmowy pod publikacją.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się, aby komentować i odpowiadać innym użytkownikom.
Zaloguj sięBrak komentarzy
Rozpocznij dyskusję jako pierwszy.