SPAWNSY
GamingWyróżnione

Strikers Club wchodzi dziś jako darmowa alternatywa dla Rematch

Belgijskie studio Oddshot Games startuje z Strikers Club, darmową na zawsze fizyczną piłką nożną, która wprost odpowiada na to, co zepsuło Rematch: cenę i live-service. Sprawdzamy, co realnie oferuje ten tytuł w dniu premiery i czy ma szansę utrzymać graczy tam, gdzie konkurencja ich straciła.

AutorFlaviRedakcja SPAWNSY
Publikacja17 lipca 2026
Czytanie4 min
SekcjaGaming
Wyświetlenia2188
Udostępnij
Strikers Club wchodzi dziś jako darmowa alternatywa dla Rematch

Strikers Club wchodzi dziś, 17 lipca 2026 roku, o godzinie 19:00 czasu środkowoeuropejskiego, we wczesny dostęp na Steamie. Gra jest całkowicie darmowa i ma tak zostać na stałe, a jej twórcy, belgijskie studio Oddshot Games, otwarcie mówią, że budują ją jako odpowiedź na to, czego zabrakło w Rematch: tego samego pomysłu na fizyczną piłkę nożną, tylko bez ceny i bez presji na monetyzację, która odstraszyła większość graczy konkurencji.

Nie da się przejść tej gry samym klepaniem przycisków. Liczy się każda sekunda i każdy ruch.

Jeden gracz, jedna postać, żadnego RNG

Pod względem mechaniki Strikers Club ustawia się dokładnie tam, gdzie Rematch zdobyło swoją publiczność: każdy uczestnik meczu kontroluje jednego zawodnika, nie całą drużynę, a każde zagranie, drybling, podanie, strzał czy interwencja bramkarza wynika wyłącznie z fizyki i tego, co zrobi gracz. Twórcy podkreślają brak losowości: wynik akcji zależy od tego, jak i kiedy naciśniesz przycisk, nie od rzutu kością ukrytego gdzieś w kodzie gry. Gra respektuje oficjalne przepisy piłki nożnej: aut, rzuty rożne, karne, spalone i faule są częścią rozgrywki, nie kosmetycznym dodatkiem.

Formaty meczów sięgają od kameralnych starć 1v1 na mniejszym boisku po pełne 11v11, a studio zapowiada tworzenie klubów i docelowo mecze klub kontra klub. Bramkarz ma odrębny zestaw mechanik zamiast być sterowaną przez AI przeszkodą, co w praktyce oznacza, że gra się nią równie przyjemnie, co napastnikiem czy pomocnikiem.

Zawodnik oddaje strzał na bramkę w Strikers Club
Każdy strzał, podanie i drybling w Strikers Club wynika z fizyki i tego, co zrobi gracz, nie z rzutu kością ukrytego gdzieś w kodzie gry.

Rematch udowodniło, że format działa, i pokazało, jak łatwo go zepsuć

Rematch od Sloclap wystartowało 19 czerwca 2025 roku i przez pierwszą dobę zebrało milion unikalnych graczy tylko dzięki Xbox Game Passowi, a w krótkim czasie przekroczyło 3 miliony ogółem. To był jeden z najgłośniejszych startów sportowego tytułu ostatnich lat i dowód na to, że pomysł "jeden gracz, jedna postać, fizyka zamiast całej drużyny AI" realnie trafia do ludzi.

Rok później sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Rematch kosztuje 89 złotych w wersji podstawowej, do 149 złotych za edycję Elite, a liczba jednoczesnych graczy na Steamie spadła z rekordowych 23 175 do zaledwie około 6394, czyli o ponad 70 procent względem szczytu. Oceny na Steamie wciąż są w większości pozytywne, 70 procent z ponad 16 tysięcy recenzji, ale krytycy regularnie wracają do tych samych zarzutów: problemy z serwerami i elementy live-service w rodzaju przepustek sezonowych, które psują prostą, dobrą zabawę w piłkę.

Darmowa nie znaczy uboższa

Strikers Club wchodzi w ten sam segment z dokładnie odwrotnym założeniem: gra ma być darmowa na zawsze, a jedyne, za co można zapłacić, to wygląd postaci. Twórcy wprost odpowiadają "absolutnie nie" na pytanie o pay-to-win i powtarzają, że o wyniku meczu decyduje umiejętność, nie portfel. To nie jest tylko slogan marketingowy: przy cenie 0 złotych i braku systemu progresji opartego na płatnych przepustkach, Strikers Club usuwa dokładnie te dwa elementy, które najczęściej wracają w krytyce Rematch.

Demo na Steam Next Fest przyciągnęło ponad 60 tysięcy graczy do 25 czerwca, co jest mocnym wynikiem jak na tytuł bez rozpoznawalnej marki i bez dużego budżetu marketingowego. Oddshot Games ma już na koncie Slapshot: Rebound, wieloosobową grę hokejową opartą na tej samej filozofii: fizyka, jeden gracz na postać, społeczność jako główny motor rozwoju tytułu. Według ESPN oprawa wizualna Strikers Club robi wyraźny krok naprzód względem Slapshot: Rebound, co sugeruje, że studio przełożyło doświadczenie z poprzedniego projektu na coś więcej niż tylko powtórzenie tego samego szkieletu rozgrywki w innym sporcie.

Bramkarz broni strzał w Strikers Club
Bramkarz w Strikers Club ma odrębny zestaw mechanik zamiast być sterowaną przez AI przeszkodą.

Werdykt SPAWNSY

Komentarze

Dyskusja

Dołącz do rozmowy pod publikacją.

0 wpisy

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się, aby komentować i odpowiadać innym użytkownikom.

Zaloguj się

Brak komentarzy

Rozpocznij dyskusję jako pierwszy.

Czytaj dalej

Wszystkie wpisy